Kapelusz z trzech rodzajów wełny

Kapelusik ufilcowałam na jedwabiu z trzech rodzajów wełenki – polskiej czesanki (ecru), pomarańczowego merynosa z Australii i szarej, znakomitej jakości wełenki wyczesanej z … perskiego kota 🙂 Ta ostatnia, którą moja przyjaciółka pracowicie wyczesywała przez całą zimę, jest znakomitym materiałem do filcowania. Jest wyjątkowo cieniutka i mięciutka. Dzięki temu, że różne rodzaje wełny mają odmienne własności kurczenia się, powstała bardzo ciekawa struktura materiału. Dodatkowym elementem ozdobnym są kłaczki naturalnej wełny – ścinki po tkaniu gobelinów 🙂

Jamka dla kota

Z niegręplowanej , naturalnej wełny owiec wrzosówek ufilcowałam wreszcie kocią norkę. Przyozdobiłam odrobiną kolorowej czesanki polskiej. Pierwsza nową norkę testowała z zapałem Plameczka i chyba jej się nowa kryjówka spodobała, bo kilka razy wchodziła i wychodziła, a potem przez dłuższy czas rezydowała w środku. Norka jest odpowiednio gruba ( co kosztowało mnie wiele wysiłku) i sztywna, choć po wysuszeniu leciutka. Wełnę dostałam z zaprzyjaźnionego gospodarstwa agroturystycznego w Chrystkowie, położonego w cudownej okolicy Doliny Dolnej Wisły. Tam i w Grucznie przy młynie są stada niewielkich owieczek z czarnym lub szarym włosem . To jedne z nielicznych już w Polsce hodowli wrzosówki – jednej z najstarszych rodzimych ras owiec 🙂

Koty i dla kota :)

Jako, że oprócz filcowania moją pasją są koty , z przyjemnością czerpię inspiracje z ich kociego wdzięku. A, że koty też kochają wełnę, filcuje dla nich myszy i posłanka – norki.