Druga para butów

Moja druga para butów filcowych – bardzo solidnie ufilcowanych z grubego, mocno zbitego filcu. Kosztowały duuużo pracy. Przydała się stara tara do prania i szlifierka i nawet pręt od rożna….

, ale efekt wyszedł imponujący. Są bardzo ciepłe i wygodne . Na razie mam kopyta rozmiar 40-41, ale jak mąż wystruga mi kolejne numery, mogę działać!!!

Moje pierwsze buty

Moje pierwsze filcowane walonki – z zakręconymi noskami. Mój mąż wyrzeźbił mi piękne drewniane kopyta szewskie i spróbowałam swoich sił w robieniu ciepłych, filcowanych butów. Tradycja robienia walonek kojarzy się głównie z Rosją, ale mało kto wie, że również we wschodniej Polsce jest ona ciągle żywa. Ponoć nie ma nic lepszego na siarczyste mrozy 🙂